Po raz kolejny poddałam się swoim oczom i zamówiłam coś z avonu pomimo tego iż zaznaczając to w katalogu czułam że popełniam błąd znowu to zrobiłam. Znowu zamówiłam "nowość".
Nie oszukujmy się ile kroć zamawiałam coś byłam zawiedziona. Zadowolona byłam jedynie i tak jest do tej pory z cienia hot chocolate. Ale chyba już taka nasza natura że chcemy próbować nowych rzeczy...
Co tym razem?
Świetlista baza/Cień do powiek 2w1
Nie wyrobiłam jeszcze sobie zdania ale wiece jak to jest z produktami all in one.
Magiczny eyeliner
Nie potrafię żyć bez eyelinera więc co rusz próbuje czegoś nowego teoretycznie kusząca propozycja nie mniej jednak nie do końca.
Recenzje wkrótce.
A kto jeszcze się skusił?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eyeliner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eyeliner. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 czerwca 2012
środa, 25 stycznia 2012
AVON SuperSHOCK
Super szoku to ja doznałam... wiedziałam że robiąc zamówienie w Avonie... może nie wiedziałam ale za każdym razem kiedy zamawiam coś nowego mam odczucie że tracę pieniądze... mimo wszystko ciekawość wygrywa... Obiecuje że więcej nie będę... i tak zamówiłam 2 kredki i 2 eyelinery żelowe...
Moja wina, moja wina...
Kredki żelowe SuperSHOCK są absolutnie moimi ulubionymi kredkami EVER. Jedynie mam nadzieje na co raz więcej kolorów. Kremowe, po zastygnięciu bardzo trwałe, mocno napigmentowane.
Jedne co mnie denerwuje to temperowanie.... Jak wy sobie z nimi radzicie jakieś magiczne sposoby?
Nad kredkami nie trzeba się dużo rozwodzić często są w promocji i wtedy bez oporów mogę zapłacić za jedną do 15zł.
Eyeliner SuperSHOCK
Opakowanie to jakaś pomyłka... ile się namęczyłam żeby otworzyć.... Strasznie nieporęczne, ślizgające się. Kolejne otwarcia były już łatwiejsze ale za pierwszym razem żeby go cholera!
Kolory dostępne były dwa tak fajnie wyglądały że zamówiłam od razu oba!
Po kredkach SuperSHOCK spodziewałam się że eyelinery to coś ala ta kredka tylko w formie żelowego eyelinera w słoiczku. O jakże się myliłam...
O ile czarny jest zupełną pomyłką i jakimś nieporozumieniem tak niebieski może jeszcze zmęczę... ale i tak wole duraline + cień niż ten eyeliner...
Nie powiem w słoiczku wyglądały naprawdę ciekawie do czasu kiedy przyjrzałam się czarnemu eyelinerowi. Spodziewałam się czarnego matu a dostajemy ciemno popielaty brokat o.O Tak... Avon i ich zdjęcia... tyle razy się na tym przejechałam ale jeszcze się nie nauczyłam...
Tak najbardziej zawiodłam się na pigmentacji eyelinerów.... na swatchach są 3 warstwy! Zwyczajnie nie mam na to czasu. Czy są kremowe polemizowałabym... niebieski nawet nawet ale czarny ma bardziej cierpką konsystencje podejrzewam że to przez ilość brokatu... Ale co by nie było jest coś gorszego trwałość... Przy moich oczach trwałości zwyczajnie nie ma. Często lecą mi łzy to ze szczęścia czy wzruszenia bądź wiatr zawieje prosto w oczy i tym oto sposobem eyeliner zostaje tylko na środku oka w szczątkowych ilościach.
Za to kredki jak widać są cudowne 1 warstwa.
Czuje się jakbym strzeliła sobie w kolano :(
Moja wina, moja wina...
Kredki żelowe SuperSHOCK są absolutnie moimi ulubionymi kredkami EVER. Jedynie mam nadzieje na co raz więcej kolorów. Kremowe, po zastygnięciu bardzo trwałe, mocno napigmentowane.
Jedne co mnie denerwuje to temperowanie.... Jak wy sobie z nimi radzicie jakieś magiczne sposoby?
Nad kredkami nie trzeba się dużo rozwodzić często są w promocji i wtedy bez oporów mogę zapłacić za jedną do 15zł.
Eyeliner SuperSHOCK
Opakowanie to jakaś pomyłka... ile się namęczyłam żeby otworzyć.... Strasznie nieporęczne, ślizgające się. Kolejne otwarcia były już łatwiejsze ale za pierwszym razem żeby go cholera!
Kolory dostępne były dwa tak fajnie wyglądały że zamówiłam od razu oba!
Po kredkach SuperSHOCK spodziewałam się że eyelinery to coś ala ta kredka tylko w formie żelowego eyelinera w słoiczku. O jakże się myliłam...
O ile czarny jest zupełną pomyłką i jakimś nieporozumieniem tak niebieski może jeszcze zmęczę... ale i tak wole duraline + cień niż ten eyeliner...
Nie powiem w słoiczku wyglądały naprawdę ciekawie do czasu kiedy przyjrzałam się czarnemu eyelinerowi. Spodziewałam się czarnego matu a dostajemy ciemno popielaty brokat o.O Tak... Avon i ich zdjęcia... tyle razy się na tym przejechałam ale jeszcze się nie nauczyłam...
| zewnętrzne - eyelinery w słoiczku, wewnątrz - kredki |
Za to kredki jak widać są cudowne 1 warstwa.
Czuje się jakbym strzeliła sobie w kolano :(
czwartek, 5 stycznia 2012
Współpraca z KKCenterHK IV
Tym razem testuje to co lubię najbardziej Eyeliner a konkretnie Lingmei Two-headed Dual-use Big Eye Eyeliner.
Przyznam że po zdjęciach na stronie myślałam że można malować pędzelkiem bądź pisakiem jakie było moje zdziwienie gdy okazało się że to wykręcana kredka O.o
Pędzelek jeśli można tak powiedzieć jest chyba gumowy? Pewna nie jestem ale jest dość elastyczny i baaardzo dobrze wyprofilowany.
Sam wygląd tych eyeliner'ów powala! Szata graficzna tak mi się podoba :D Nie wiem jak wam?
Jest rewelacyjny.... poważnie ale jednak ma swoje wady jak wszystko... prawie wszystko.
Już jedna warstwa jest intensywnie czarna, żadnych prześwitów, z połyskiem.
Co do kredki nie jest to głęboka czerń, mimo wszystko jest dość miękka jednak na linie wodną absolutnie się nie nadaje.
Ku mojemu zdziwieniu eyeliner w stanie nienaruszonym.
Kredka jak widać bardzo nie trwała jednym słowem badziewie.
Chwile później kolejna próba tarcia jeszcze intensywniejsza.
Kredki praktycznie nie ma.
Eeyeliner jedynie zmatowiał nie rozmazał się. Jestem pozytywnie zaskoczona.
Jednak po takiej próbie spodziewałam się że będzie ideałem i tu się zapędziłam.
On jest idealny ale dla osób które nie lubią matowego efektu, nie mają problemów z oczami a raczej z łzawieniem. Ja niestety najczęściej mam problem z zewnętrznymi kącikami oczu, byle powiew powietrza sprawia że łzawią mi oczy. A tu niespodzianka wystarczy lekko wilgotny wacik już nie mokry tylko wilgotny i eyeliner znika! Tego się nie spodziewałam...
A co do kredki ciekawe rozwiązanie ale krótko mówiąc jest beznadziejna.
W ciągu dalszym moim ideałem jest żelowy eyeliner z Inglota póki co nic go nie przebiło szczególnie trwałości choć temu do trwałości nie mogę nic zarzucić jest bardzo trwały nie odbija się i nawet jeśli kreska znajdzie się w jakiejś fałdce na oku to i tak nic się z nim nie dzieje.
Jestem w pełni podziwu że tak łatwo zmywalny eyeliner jest tak trwały brakuje mi tylko żeby był wodoodporny albo chociaż wodooporny.
Do makijażu oczu użyłam:
Przyznam że po zdjęciach na stronie myślałam że można malować pędzelkiem bądź pisakiem jakie było moje zdziwienie gdy okazało się że to wykręcana kredka O.o
Pędzelek jeśli można tak powiedzieć jest chyba gumowy? Pewna nie jestem ale jest dość elastyczny i baaardzo dobrze wyprofilowany.
Sam wygląd tych eyeliner'ów powala! Szata graficzna tak mi się podoba :D Nie wiem jak wam?
Jest rewelacyjny.... poważnie ale jednak ma swoje wady jak wszystko... prawie wszystko.
Już jedna warstwa jest intensywnie czarna, żadnych prześwitów, z połyskiem.
Co do kredki nie jest to głęboka czerń, mimo wszystko jest dość miękka jednak na linie wodną absolutnie się nie nadaje.
Poniżej próba trwałości. Jedna warstwa eyelinera i kredki.
1 minute później pierwsze tarcie, siłę i ilość tarcia można byłoby porównać do zmywania z ręki długopisu który nie chce zejść (na sucho)Ku mojemu zdziwieniu eyeliner w stanie nienaruszonym.
Kredka jak widać bardzo nie trwała jednym słowem badziewie.
Chwile później kolejna próba tarcia jeszcze intensywniejsza.
Kredki praktycznie nie ma.
Eeyeliner jedynie zmatowiał nie rozmazał się. Jestem pozytywnie zaskoczona.
Jednak po takiej próbie spodziewałam się że będzie ideałem i tu się zapędziłam.
On jest idealny ale dla osób które nie lubią matowego efektu, nie mają problemów z oczami a raczej z łzawieniem. Ja niestety najczęściej mam problem z zewnętrznymi kącikami oczu, byle powiew powietrza sprawia że łzawią mi oczy. A tu niespodzianka wystarczy lekko wilgotny wacik już nie mokry tylko wilgotny i eyeliner znika! Tego się nie spodziewałam...
A co do kredki ciekawe rozwiązanie ale krótko mówiąc jest beznadziejna.
W ciągu dalszym moim ideałem jest żelowy eyeliner z Inglota póki co nic go nie przebiło szczególnie trwałości choć temu do trwałości nie mogę nic zarzucić jest bardzo trwały nie odbija się i nawet jeśli kreska znajdzie się w jakiejś fałdce na oku to i tak nic się z nim nie dzieje.
Jestem w pełni podziwu że tak łatwo zmywalny eyeliner jest tak trwały brakuje mi tylko żeby był wodoodporny albo chociaż wodooporny.
Do makijażu oczu użyłam:
- Zestaw do brwi Catrice
- Mascara Essence różowa
- Biały eyeliner w żelu Inglot
- Kobo 101 Coconut, Snowy bunny, Sugarpill Midori
- Lingmei Two-headed Dual-use Big Eye Eyeliner
Subskrybuj:
Posty (Atom)



