Od ponad pół roku czaiłam się na cienie BH (PRO) ale dobrze zrobiłam czekając.
Z prostej przyczyny trafiłam na coroczną wyprzedaż.
Zaryzykowałam bo nie znalazłam ani swatch'y tych cieni ani żadnych zdjęć.
Skomponowałam 2 palety jedną dzienną a drugą papuzią jak na mnie przystało.
Paczka przyszła po 10 dniach jak w zegarku chociaż mogłam czekać do 20 dni.
Wszystko całe, żadnych uszkodzeń.
Paleta sama w sobie masywna i dość ciężka mieści 15 cieni. Jest matowa na zdjęciu jeszcze w opakowaniu.
Cienie możemy łatwo przemieszczać dzięki wgłębieniom. Potężne lusterko :)
Każdy cień ma oznaczenie pod spodem.
WM - Warm Matte
WS - Warm Shimmer
CM- Cool Matte
CS- Cool Shimmer
MM- Metalic Matte
MS- Metalic Shimmer
Ponoć mamy 120 kolorów do wyboru bzdura...
tak naprawdę mamy 60 kolorów, ale jest ich 2 razy więcej ze względu na wykończenie.
40 matów
20 metalicznych matów
Z czego każdy z nich ma swój błyszczący odpowiednik.
Do swojego zamówienia otrzymałam wodoodporną kredkę do ust gratis której mogłam wybrać kolor.
Jest dodawana do każdego zamówienia które przekracza jakąś kwotę.
Swatche:
Po lewej stronie sama kredka a po prawej kredka z błyszczykiem Squeeze Kiwi Strawberry.
Rewelacyjna kredka wole matowe wydanie ale pod błyszczykiem nie rozmazywała się.
Bardzo trwała, wodoodporna.
Chociaż na pewno będę miała problemy z temperowaniem tak samo jak z kredką żelową z Avonu kompletnie sobie z tym nie radze...
jakieś rady?
Dodatkowo w paczce znalazłam taką oto karteczkę powiedzmy ponieważ to naklejka więc jeśli ktoś ma taką potrzebę może powycinać nazwy i ponaklejać pod cieniami.
Np.
Zamówiłam również kilka dodatkowych cieni do nagród konkursowych:
Co do cieni ...nie wszystkie przypadły mi do gustu są lepsze i gorsze.
Są średnio na pigmentowane nie tak zabójczo jak np Sugarpill ale to mi nie przeszkadza ze względu na delikatniejszy kolorowy makijaż na co dzień a ja często potrafię przedobrzyć z kolorem.
Dobrze się blendują i nie znikają z oka ani przy blendowaniu ani po czasie na powiece.
Za normalną cenę nie kupiłabym ich ale w promocji owszem nie żałuje. Chociażby ze względu na palety.
Większość cieni neutralnych przypadło mi do gustu w zasadzie wszystkie jednak kolorowe to już inna bajka. Są gorsze trzeba się postarać żeby faktycznie był kolor ale nie jest tak ze wszystkimi.
Innymi słowy loteria jedne są aksamitne i jest się zachwyconym a potem trafia się na cień twardy jak kamień całe szczęście że jest tak tylko w cieniach kolorowych.
MM1 straszna pigmentacja :o jakbym malowała kredą
WM1 strasznie twardy choć da się z niego coś wykrzesać
CM14 i CM17 nie trafiłam z odcieniami w takich wyglądam jak pobita :o
MM18 dość kredowy
WM9 i WM2 wyglądają prawie tak samo
CM3 nie tak miał wyglądać
Chociaż po niektórych kolorach spodziewałam się czegoś więcej nie żałuje zakupu. Jestem zachwycona paletami i tym wielkim lustrem :)