Kolejna paczuszka od Amy z Sugarpill. Każda paczka jest cudownie zapakowana ten różowy papier od razu sprawia że się uśmiecham!
Zdecydowanie to najlepsze cienie prasowane i pigmenty jakie mam. Zaraz po nich znajduje się Inglot.
Trudno o nich pisać bo dla mnie są po prostu doskonałe nie znajduje w nich wad.
Lumi wydawałoby się że to biały cień w proszku nic mylniejszego delikatnie rozjaśnia i mieni się na niebiesko, zielono zależy pod jakim kątem się patrzy.
Tiara to niesamowite srebro i takiego nie widziałam nigdzie!
Bulletproof to smoła!
Tako to mąka! A ciężko o dobry biały cień 101 z kobo jest dość toporny.
Starling to mocny błękit po prostu WOW.
Swatche mówią same za siebie już nie mogę się doczekać żeby ich użyć!
Musze przyznać że swatche nie do końca wyszły ale są przyzwoite jeśli jesteście ciekawe innych kolorów zapraszam do dwóch ( 1 , 2 ) pozostałych notek oraz makijaży Sugarpill.
Miałam zrobić notkę podsumowująca wszystkie cienie Sugarpill ale zdecydowałam się wrzucić linki nie będę powielać tego co już było.
Trzeba się brać za makijaże! Tylko co zrobić z tym światłem...
Jestem ciekawa waszych opinii mieliście już z nimi styczność? Może ktoś kupił albo próbował w inny sposób?
Pamiętajcie że pełnowymiarowy cień sugarpill i próbki pigmentów możecie wygrać TUTAJ.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cienie prasowane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cienie prasowane. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 stycznia 2012
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
BH Cosmetics 15 Color Palette Eyeshadow PRO x2
Od ponad pół roku czaiłam się na cienie BH (PRO) ale dobrze zrobiłam czekając.
Z prostej przyczyny trafiłam na coroczną wyprzedaż.
Zaryzykowałam bo nie znalazłam ani swatch'y tych cieni ani żadnych zdjęć.
Skomponowałam 2 palety jedną dzienną a drugą papuzią jak na mnie przystało.
Paczka przyszła po 10 dniach jak w zegarku chociaż mogłam czekać do 20 dni.
Wszystko całe, żadnych uszkodzeń.
Paleta sama w sobie masywna i dość ciężka mieści 15 cieni. Jest matowa na zdjęciu jeszcze w opakowaniu.
Cienie możemy łatwo przemieszczać dzięki wgłębieniom. Potężne lusterko :)
Każdy cień ma oznaczenie pod spodem.
WM - Warm Matte
WS - Warm Shimmer
CM- Cool Matte
CS- Cool Shimmer
MM- Metalic Matte
MS- Metalic Shimmer
Ponoć mamy 120 kolorów do wyboru bzdura...
tak naprawdę mamy 60 kolorów, ale jest ich 2 razy więcej ze względu na wykończenie.
40 matów
20 metalicznych matów
Z czego każdy z nich ma swój błyszczący odpowiednik.
Do swojego zamówienia otrzymałam wodoodporną kredkę do ust gratis której mogłam wybrać kolor.
Jest dodawana do każdego zamówienia które przekracza jakąś kwotę.
Swatche:
Rewelacyjna kredka wole matowe wydanie ale pod błyszczykiem nie rozmazywała się.
Bardzo trwała, wodoodporna.
Chociaż na pewno będę miała problemy z temperowaniem tak samo jak z kredką żelową z Avonu kompletnie sobie z tym nie radze... jakieś rady?
Dodatkowo w paczce znalazłam taką oto karteczkę powiedzmy ponieważ to naklejka więc jeśli ktoś ma taką potrzebę może powycinać nazwy i ponaklejać pod cieniami.
Zamówiłam również kilka dodatkowych cieni do nagród konkursowych:
Co do cieni ...nie wszystkie przypadły mi do gustu są lepsze i gorsze.
Są średnio na pigmentowane nie tak zabójczo jak np Sugarpill ale to mi nie przeszkadza ze względu na delikatniejszy kolorowy makijaż na co dzień a ja często potrafię przedobrzyć z kolorem.
Dobrze się blendują i nie znikają z oka ani przy blendowaniu ani po czasie na powiece.
Za normalną cenę nie kupiłabym ich ale w promocji owszem nie żałuje. Chociażby ze względu na palety.
Większość cieni neutralnych przypadło mi do gustu w zasadzie wszystkie jednak kolorowe to już inna bajka. Są gorsze trzeba się postarać żeby faktycznie był kolor ale nie jest tak ze wszystkimi.
Innymi słowy loteria jedne są aksamitne i jest się zachwyconym a potem trafia się na cień twardy jak kamień całe szczęście że jest tak tylko w cieniach kolorowych.
MM1 straszna pigmentacja :o jakbym malowała kredą
WM1 strasznie twardy choć da się z niego coś wykrzesać
CM14 i CM17 nie trafiłam z odcieniami w takich wyglądam jak pobita :o
MM18 dość kredowy
WM9 i WM2 wyglądają prawie tak samo
CM3 nie tak miał wyglądać
Chociaż po niektórych kolorach spodziewałam się czegoś więcej nie żałuje zakupu. Jestem zachwycona paletami i tym wielkim lustrem :)
Z prostej przyczyny trafiłam na coroczną wyprzedaż.
Zaryzykowałam bo nie znalazłam ani swatch'y tych cieni ani żadnych zdjęć.
Skomponowałam 2 palety jedną dzienną a drugą papuzią jak na mnie przystało.
Paczka przyszła po 10 dniach jak w zegarku chociaż mogłam czekać do 20 dni.
Paleta sama w sobie masywna i dość ciężka mieści 15 cieni. Jest matowa na zdjęciu jeszcze w opakowaniu.
Cienie możemy łatwo przemieszczać dzięki wgłębieniom. Potężne lusterko :)
Każdy cień ma oznaczenie pod spodem.
WM - Warm Matte
WS - Warm Shimmer
CM- Cool Matte
CS- Cool Shimmer
MM- Metalic Matte
MS- Metalic Shimmer
Ponoć mamy 120 kolorów do wyboru bzdura...
tak naprawdę mamy 60 kolorów, ale jest ich 2 razy więcej ze względu na wykończenie.
40 matów
20 metalicznych matów
Z czego każdy z nich ma swój błyszczący odpowiednik.
Do swojego zamówienia otrzymałam wodoodporną kredkę do ust gratis której mogłam wybrać kolor.
Jest dodawana do każdego zamówienia które przekracza jakąś kwotę.
Swatche:
- Paleta naturalna
- Paleta Papuzia
- Kredka Candy:
Rewelacyjna kredka wole matowe wydanie ale pod błyszczykiem nie rozmazywała się.
Bardzo trwała, wodoodporna.
Chociaż na pewno będę miała problemy z temperowaniem tak samo jak z kredką żelową z Avonu kompletnie sobie z tym nie radze... jakieś rady?
Dodatkowo w paczce znalazłam taką oto karteczkę powiedzmy ponieważ to naklejka więc jeśli ktoś ma taką potrzebę może powycinać nazwy i ponaklejać pod cieniami.
Np.
Zamówiłam również kilka dodatkowych cieni do nagród konkursowych:
Co do cieni ...nie wszystkie przypadły mi do gustu są lepsze i gorsze.
Są średnio na pigmentowane nie tak zabójczo jak np Sugarpill ale to mi nie przeszkadza ze względu na delikatniejszy kolorowy makijaż na co dzień a ja często potrafię przedobrzyć z kolorem.
Dobrze się blendują i nie znikają z oka ani przy blendowaniu ani po czasie na powiece.
Za normalną cenę nie kupiłabym ich ale w promocji owszem nie żałuje. Chociażby ze względu na palety.
Większość cieni neutralnych przypadło mi do gustu w zasadzie wszystkie jednak kolorowe to już inna bajka. Są gorsze trzeba się postarać żeby faktycznie był kolor ale nie jest tak ze wszystkimi.
Innymi słowy loteria jedne są aksamitne i jest się zachwyconym a potem trafia się na cień twardy jak kamień całe szczęście że jest tak tylko w cieniach kolorowych.
MM1 straszna pigmentacja :o jakbym malowała kredą
WM1 strasznie twardy choć da się z niego coś wykrzesać
CM14 i CM17 nie trafiłam z odcieniami w takich wyglądam jak pobita :o
MM18 dość kredowy
WM9 i WM2 wyglądają prawie tak samo
CM3 nie tak miał wyglądać
Chociaż po niektórych kolorach spodziewałam się czegoś więcej nie żałuje zakupu. Jestem zachwycona paletami i tym wielkim lustrem :)
czwartek, 28 lipca 2011
Współpraca z Sugarpill I
Niedawno odebrałam paczkę od Sugarpill. To raj dla takich papug jak ja.
Sugarpill ciągle się rozwija planowane są większe palety i powiększenie gamy kolorystycznej.
Niedługo powinna wyjść nowa paletka 4 cieni.
Co do wysyłki powiem wam że niezwykle korzystna zależy od ceny zamówienia.
Co więcej nie ma znaczenia gdzie mieszkamy i tak cena wysyłki nie będzie inna
niż podana na stronie.
Zacznę od samego pakowania paczek:
Listonosz... najbardziej znienawidzony jak i zawód tak jak i osoby które stanęły na mojej drodze jeszcze nigdy nie miałam dobrego doświadczenia z listonoszem. Każda paczka jaką dostaje nie przychodzi do domu dostaje za każdym razem awizo z napisem "duża" a kiedy idę na pocztę okazuje się to być koperta bąbelkowa nie większa od zwykłego zeszytu itp.
I tym razem też tak było jeszcze bezczelnie napisał to na kartoniku! a chciałam go zachować.
Najbardziej irytujące jest to że w domu zawsze ktoś jest 24h/7.
Wracając do tematu pakowania uważam to za świetny pomysł.
Każda paczka ma nadrukowane logo.
Od razu wiadomo co to za paczka a poza tym świetnie wygląda! Cieszy oko :)
Gdy otworzymy paczkę od razu ukazuje nam się mnóstwo różowego papieru przeurocze!
Osobiście lubię takie dbanie o szczegóły wygląda bardzo estetycznie i chyba jak większość kobiet lubię takie drobiazgi.
Rozpakujmy:
Ukazuje się cudowny widok.
Szata graficzna powala.
Wszystko razem pasuje do siebie wszystkie opakowania itd ta dbałość o szczegóły i jakość
naprawdę zachwyca.
Mały pomocnik. Szczególnie wpadł mu w oko różowy papier.^^
A oto dobroci:
Ale nie, nie wszystko jest dla mnie 1 cień pełnowymiarowy i 2 próbki Amy sprezentowała jako mała część nagród w moim konkursie makijażowym byście też mieli szanse spróbować :)
(szczegółowa notka konkursowa 13 października)
Powyżej nagrody do konkursu pełnowymiarowy cień Buttercupcake oraz 2 próbki pigmentów Lumi i Magnetric.
Otrzymałam:
4 - Color Palette Burning Heart:
- Buttercupcake
- Flamepoint
- Love+
- Poison Plum
Afterparty Pressed eyeshadow
Midori Pressed eyeshadow
Goldilux Loose eyeshadow
Paletka
Paletka wygląda wprost niesamowicie zamykanie magnesowe nie wiem czy dobrze napisałam ale w każdym bądź razie na magnes. Ale to nie koniec paletka jest ogólnie magnetyczna cienie możemy w każdej chwili wyjąć. Warto zwrócić uwagę że kartonowe opakowanie otwieramy z boku a nie z góry bądź z dołu. Paletka jest wykonana z tektury czyli ekologiczna ale solidna.
Opakowanie:
Paletka:
Swatche:
Niesamowita pigmentacja a praca z nimi sama przyjemność.
Cienie pojedyncze
To nie są takie opakowania jak sensique itp są znacznie bardziej masywne i wytrzymałe.
Opakowanie:
Cienie:
Swatche:
Pigment
Strasznie bałam się pigmentów nigdy nie miałam żadnego ale nie było czego się bać aplikuje się jak marzenie! Wystarczy wiedzieć jak to robić na wszystko znajdzie się sposób.
Pigment:
Swatch:
A teraz ogólne wrażenia.
Cienie jak i pigment są absolutnie nie wiarygodne. Pigmentacja naprawdę zaskakuje jest niesamowita zresztą widać to na swatchach. Dobrze że ciągle się rozwijają bo czekam z niecierpliwością na nowości.
Wrócę jeszcze do opakowań pojedynczych cieni, logo Sugarpill jest nadrukowane na opakowaniu nie żadna naklejka ja zwracam uwagę na takie szczegóły.
Osobą kolekcjonującym może przeszkadzać brak nazw na kartonikach. Ja nie trzymam żadnych opakowań to nie praktyczne ale jak kto lubi. :)
Czy kupie ponownie? Tak zdecydowanie tak
Jeśli chodzi o stronę sugarpill nie jest przekłamana jak inne tam znajdziemy zastosowany każdy pigment już na oku! (zdjęcie pigmentu na oku !autentyczne!)
Przynajmniej na jednej z niewielu stron widać co się zamawia :)
Co do ceny koszt pojedynczego cienia to 12$ biorąc pod uwagę że ma on 4 g to za taką cene i jakość opłaca się.
Pigmenty również 12$ - 5g
Paletka 4 cieni 34$ można zaoszczędzić :)
Mam cichą nadzieje też na neutralne cienie Sugarpill takiej jakości. :)
Wkrótce makijaże z Sugarpill :)
Ile z was marzy żeby mieć własną marke kosmetyków?
Co myślicie o Sugarpill?
Once Again
Thank you Amy XOXO
Subskrybuj:
Posty (Atom)


